• Wpisów: 196
  • Średnio co: 11 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 18:15
  • Licznik odwiedzin: 38 660 / 2289 dni
 
truskaweczka001
 
Nie usłyszałam nawet , kiedy Lucy i rodzice wrócili, nagle zaczęła mi dzwonić komórka.
-Cześć Jared.
-Anna ? Co wy robiłyście cały dzień ? Nie można było się do was dodzwonić , martwiłem się.
-Byłyśmy na bardzo długich zakupach a potem oglądałyśmy film i miałyśmy wyciszone telefony- skłamałam.
-No dobrze. A znajdziesz dzisiaj czas dla przyjaciela?
-Jasne. To co możemy porobić ?
-Myślałem nad kinem lub teatrem?
-Jak dla mnie może być jakiś naprawdę dobry film. To co spotykamy się w popołudniu ?
-Oczywiście. Do zobaczenia.- rozłączył się.
Kolejny telefon.
-Jak tam ? Jakieś nowe wieści , Kiedy wracamy do innego świata ?
-Nie wiem Lily , coś czuję ,że Mattias i Jared mogą się domyślać ,że coś kombinujemy.
-Powiedziałaś Jaredowi ? –pytała
-Nie,  powiedziałam,że byłyśmy na zakupach.
-Kupił to ?
-Tak mi się wydaję.
-Wiesz ,że musimy tam wrócić. Serio żadnej nowej wskazówki ?
-Naprawdę. – nie chciałam jej mówić o liście.
-To źle. Ale my  sobie poradzimy prawda?
-Prawda.  
-To co dzisiaj nie jedziemy ? Ale jutro na 100 % ?
-Tak jutro na pewno.
-To super , trzymaj się, widzimy się jutro w szkole.
Nie wiem czy dobrze zrobiłam ,nie mówiąc jej o tym liście. Siedziałam i wpatrywałam się w kawałek papieru.
List był napisany piórem z czarnym atramentem.  Biorę kartkę papieru , nie mam pióra , więc muszę  pisać długopisem.  W głowie miałam mętlik.  Zaczynam pisać pierwsze słowa.
„ Drogi Joshie , wiem ,że to dziwne  ,ale nie wiem co mam ci odpisać. Może zacznę od tego iż ,  bardzo rzadko dostaję listy. To bardzo miłe, móc ci odpisać.
Gniotę  kartkę i rzucam ją w  kąt pokoju . – To bez sensu – stwierdzam  Muszę przemyśleć to.
Sama się gubię   w tym wszystkim. Przyglądam  się nowej kartce , biorę  ołówek i zaczynam szkicować  zarys twarzy Księcia , najwięcej czasu zajęły mi oczy, moje myśli krążą wokół niego. Chyba się zakochałam, ale czy można się zakochać w człowieku , który widziało się jeden raz ? i dodatkowo mieszka w innym świecie ? Próbuję  jakoś odciągnąć myśli , wypróbowując  moją nową „moc”
Unoszę  rękę do góry , szczotka do włosów , uniosła się, robię  ruch wyglądający jak bym ciągnęła linę , szczotka przybliżyła się , opuszczam rękę  szczotka spada na podłogę. Muszę jeszcze poćwiczyć.
Rozszczesuję  włosy, ubieram  spodnie i  jakaś bluzkę , standardowo.  Ktoś puka  do drzwi
-Proszę – odpowiadam
Był to Jared , rysunek myślę  , siadam na rogu biurka.
-Jakaś nowa moda na siedzeniu na biurku ?
-Nie po prostu  tak mi wygodnie. – odparłam.
-Jasne. Wybrałem najnowszą komedię , która leci w kinie . Chyba dobry wybór ?
-Rewelacyjny. Oglądałam zwiastun , zapowiada się świetnie.
-No więc , powinniśmy ruszać. Bo za pół godziny się zaczyna.
Wyglądał inaczej niż zwykle. Nie był ubrany tak jak zawsze w wytarte spodnie i koszulkę na krótki rękaw. Dzisiaj miał na sobie  koszulę w kratę i  czarne spodnie.
-A tak w ogóle jak wszedłeś ? pytam
-Twoja siostra mnie wpuściła. Jest naprawdę miła.
-Wiem, jej nie da się nie lubić. – uśmiechnęłam się.
Poszliśmy do centrum do kina „kometa”. Sala była naprawdę wielka, siedzieliśmy na górze.
-Pójdę kupić pop-corn i coś do picia.
-Poczekaj dam ci pieniądze. – zaczęłam szukać portfela.
-Anna zwariowałaś ? Ja cię zaprosiłem , więc ja płacę.  
-Idź już. – odparłam. –Wy faceci.
Muszę uważać na moją nowo odkrytą „moc „ Jared nie może się o niej dowiedzieć.  
-Już jestem. Jeszcze się nie zaczęło ? –zapytał siadając z jedzeniem.
-Reklamy. Akurat zdążyłeś.
-Ekstra.  Wszystko w porządku?
-Wszystko okey.
-Coś smutna jesteś.
-Wydaję ci się, nie martw się naprawdę, wszystko w jak najlepszym porządku.
-Już się bałem, że coś się stało. Wiesz ,że możesz mi wszystko powiedzieć. Pamiętaj.
-Wiem ,że mogę przyjacielu.
-Cieszę się.
Film był naprawdę świetny, trafił w dziesiątkę, potrzebowałam rozładowania emocji. Dobrze ,że mam takiego przyjaciela.
Wybraliśmy się na spacer.
Chcę się dowiedzieć coś o Dziadku Jareda , skoro ten tatuaż wykonał jego dziadek  , to pewnie był jakoś  związany z drugim światem, lub nadal z nim jest.
-Jared , opowiesz mi coś o swoim dziadku ?
-Nie znałem go  za dobrze. Rzadko się spotykaliśmy , ale bardzo go kochałem. Był naprawdę wspaniały. Opowiadał mi o różnych dziwnych rzeczach , takich jak ,że istnieje magia. Uwierzyłabyś w to?
-Nie no co ty. – zrobiłam dobrą minę aby nie zauważył ,że jego dziadek mówił prawdę.
-A twoja mama  ?
-Moja mama, hmm.. co mogę o niej powiedzieć. To bardzo miła osoba ,ma wielkie serce.  Choć czasami się dziwnie zachowuję jak to mamy
-A masz rodzeństwo ?
-Niestety nie.
-Moją siostrę już poznałeś- uśmiechnęłam się
-Jest bardzo podobna do ciebie. Jeszcze jakieś pytania ?
-Już masz mnie dosyć ?
-Nie zwariowałaś , mógłbym z tobą godzinami rozmawiać.
-To świetnie – chciałam się do niego przytulić , wtedy wiem ,że nie muszą mnie obchodzić ,żadne problemy.
-Idziemy do domu? – zapytał , wyrywając mnie z rozmyślań.
-Tak – odpowiedziałam
-Jak myślisz, Liliy pasuję do Mattiasa?
-Wydaję mi się ,że tak. Widać ,że za sobą szaleją. A Czemu pytasz?
-Bo właśnie, nie chcę ,żeby jej skrzywdził.
-O czym ty mówisz?
-Wiesz ,  on jest  popularny , wiele dziewczyn za nim lata, a on jest taki ,że nie umie im odmawiać, lubi z nimi rozmawiać i powiedzmy ,że  czasami nawet chodzić na randki. Chociaż teraz nie wiem może się zmienił ,i naprawdę mu zależy na Liliy.
-Czyli chcesz mi powiedzieć ,że Mattias zmienia dziewczyny jak rękawiczki?
-Kiedyś tak było. Teraz nie umiem tego określić. Chociaż  wydaję mi się ,że się zmienił. I będzie to świetna para.- spojrzał na mnie.
-Mam nadzieję.
-Jesteśmy na miejscu. – odparł.
-No to do zobaczenia.
Wtedy , podszedł do mnie i mnie przytulił mocno do siebie.
-Przepraszam
-Nic się nie stało.
-No to cześć. – i poszedł.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego