• Wpisów: 196
  • Średnio co: 11 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 18:15
  • Licznik odwiedzin: 38 660 / 2289 dni
 
truskaweczka001
 
Biorę swoje ubrania , w których przyjechałam tutaj.  Josh i Nicholas  , również się  przebrali
-Umiesz jeździć  konno?
-Konno? –zapytałam ze zdziwieniem.
-Nie ma sprawy , nauczymy Cię. – Uśmiechnął się Josh
Wyszliśmy troje po abażurze na dół do stajni.
-Jakie śliczne konie – byłam zachwycona.
-Twój nazywa się Perła.
Wsiadam na konia, boję się strasznie.  
-Josh pojedziesz ze mną?  - zapytałam
-Jasne.  – usiadł Od razu przede mną.
-Tak jasne , a ja co? Pojadę sobie sam ,  nie przejmujcie się mną. – mówił Nicholas
Oboje zaczęliśmy się śmiać.
Trzymałam Josha w tali,  chciałam się nim nacieszyć.
-Ej nie ściskaj mnie tak mocno. – Poczułam jak jego mięśnie drżą od śmiechu.
-Wybacz.
Znaleźliśmy się przy chatce.
-I co aż tak źle?
-Nie , przy  tobie się nie bałam. – spojrzałam w niebieskie jak niebo tęczówki.
-Powiedz mi , co masz w sobie takiego ,że jak jestem przy tobie to moje serce bije jak opętane.
-Nie mam pojęcia. – wziął  ujął moją twarz w ręce.  Uwielbiałam jego dotyk.
-Josh , idę przygotować  broń – odezwał się Nicholas. … A wy no cóż  pobądźce Se  sobie sami Se sobą , oczywiście nie musicie się śpieszyć.
-Twój kuzyn jest naprawdę świetny. Bardzo zabawny.
-Jest  dla mnie jak brat.
-Możesz  mi powiedzieć , co jest w tej książce ze znakami?
-Można powiedzieć ,że to nie jest oryginał , tylko jej połowa, to był dziennik mojego Ojca.  W jednej połowie miał rysunki a w drugiej , mówił mi ,że to jego pamiętnik.
-Pamiętnik?
-Nigdy go nie czytałem.
-Ciekawe co mógł w nim zapisywać?  Pewnie jakieś  swoje wyznania.
- Sam nawet nie wiem czy on żyję. Brakuję mi go. Ostatnimi czasy kłócili się z Matką.
-Wiesz co mnie jeszcze zastanawia , dlaczego twoja Matka tak się zdziwiła jak mnie zobaczyła.
-Może , gdzieś już Cię widziała.  Ewentualnie myślała ,że przestawiam jej  Księżniczkę z rodu królewskiego, a ja nie potrzebuję żadnej Księżniczki z jakiegoś tam nie wiadomo jakiego rodu .Dla mnie i tak jesteś moją Jedyną Księżniczką.
Spoglądaliśmy sobie w oczy. To takie piękne usłyszeć ,że jest się kogoś  Księżniczką.
Naprawdę się zakochałam. Kurde tak bardzo chcę go pocałować , ale przez ten kodeks nie jest to możliwe.
-Możesz mi narysować  ten rysunek, co mówiłeś , że może go mieć jedna osoba , aby pamiętać o tej drugiej?
-Jesteś pewna ? To  poważna  decyzja.  Musisz naprawdę coś do mnie czuć. – uśmiechnął się.
-Nie wierzysz mi ?
-Wierzę.
-Więc jestem pewna. Chcę tego.
Wyciągnął swoje pióro.
Kiwnęłam głową , kiedy się na mnie spojrzał.
Podciągnęłam bluzkę do góry.
- Anno , pamiętaj ,że bardzo wiele dla mnie znaczysz , i obojętnie co się stanie , będę cię kochał.
-Wiem Josh , ja ciebie też.
Josh rysował mi  ten znak. Byłam przeszczęśliwa   chociaż   strasznie mnie szczypało.
-Teraz już  będziesz o mnie pamiętać bardzo długo.
-Jest cudowny.
Było to niewielkie serduszko ale o dziwnym kształcie.  
-A ty nie musisz mieć ?
-Jeśli jedna osoba ma , to ta druga jest już z nią połączona.
Przytuliłam się do niego.
-Dobrze mi tu.
-Mi również  z Tobą.
-Odwieziesz mnie do domu? –zapytałam.
-Myślałem ,że jeszcze zostaniesz?
-Nie mogę.
-No dobrze.
Wziął mnie za rękę i poprowadził do wyjścia.
-Zaraz wracamy – zawołał do Nicholasa.
- Ja nie mogę , wy to macie fajnie, ciekawe czy ja kiedyś  tak zauroczę.
-Jestem pewna , że znajdziesz tą osobę. Nawet znam bardzo podobną osobą  do ciebie.  – uśmiechnęłam się.
-O to musisz mi ją przedstawić.
-Kiedyś na pewno.
Koń czekał na zewnątrz i pił sobie wodę. Pogłaskałam Perłę.

Josh stanął za mną czułam jego dotyk , obróciłam się.
-Jedźmy już lepiej.
Wsiedliśmy na Perłę. Koń był bardzo spokojny. Kiedy znaleźliśmy się na ryneczku.
-Zatrzymaj się tutaj.
Josh , zatrzymał konia.
-Kiedy Cię zobaczę ? -
- Pewnie nie długo.
- Mam rysunek to  będzie jak bym była obok Ciebie.
-Jezu to dla mnie jak wieczność.
Chcę Cię mieć zawsze przy sobie.
-Musisz być cierpliwy.
Weszłam do tunelu, rozejrzałam się  chwilę po tym tajemniczym pokoju, myślałam ,że może coś jeszcze tutaj znajdę, ale niestety  same  bzdury pokryte kurzem.  Więc  weszłam do budki i przekręciłam kluczyk. I znalazłam się w swoim świecie. Przebrałam się  w swoje ubrania. Miałam taką piękną sukienkę, strasznie mi się podobała. Ubrałam ,więc  swoje jeansy i koszulkę,  wzięłam torbę na ramię i ruszyłam  w stronę do domu. Spojrzałam na  zegarek , godzina  9 : 00
-Świetnie- powiedziałam na głos.
Czyli zdążyłam, mama nie będzie  wiedziała ,że byłam gdzie indziej. Mam taką nadzieję.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego