• Wpisów: 196
  • Średnio co: 11 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 18:15
  • Licznik odwiedzin: 38 660 / 2289 dni
 
truskaweczka001
 
-Chciałem Cię zobaczyć.
-Skąd wiedziałeś , jak się tu dostać?
-Wiedziałem ,że nie jesteś stąd, wiem jak się zachowują u nas  młode damy.
-A jak się tu dostałeś?
-Przeczytałem pamiętnik Ojca
-Nie wiedziałam , że Cię jeszcze zobaczę , znaczy się w takich okolicznościach.
-w czym ? – uśmiechnął się.
-W tym momencie i o takim czasie – przytuliłam się do niego.
Brakowało mi go. Jego  ciepła.
-Co teraz zrobimy ? – zapytał
-Nie wiem.  Podobno jesteś z wymiany.
-A co to oznacza?
-Jest u nas co roku tak ,że przyjeżdżają do nas  uczniowie z innych krajów.
-Dobrze , mówiąc jestem z innego kraju.
Uwielbiałam jego uśmiech.
-Wiesz ,że będziesz musiał tu zostać z kilka dni. A twoja Matka ?
-Jakoś sobie z nią poradzę. Nie martw się .Jeśli ty tu jesteś  to ja dam  radę. –wziął moją twarz w ręce.
-Nikt nie może wiedzieć ,że się znamy. Bo będziemy mieli kłopoty. Dobrze?
-Dobrze.
-Okey.Muszę Cię oprowadzić po szkole. I potem musimy iść kupić jakąś  koszulkę , nie możesz  być tak ubrany. Ludzie będą się dopytywali dlaczego tak chodzisz  ubrany.
-Czyli to zły strój ?
-Tak – odpowiedziałam.
-Jakie to wszystko dziwne.  –stwierdził
-Nauczysz się – dałam mu buziaka w policzek…. Chodź musimy iść.
Poszliśmy do wnętrza budynku.
Słyszałam już Liliy jaka była podekscytowana.
-Miło Cię widzieć  - przywitała się z Joshem.
-Mi też  miło – odpowiedział
-Może pójdziemy coś zjeść ? –zaproponowałam.
*********************************
-Oj tak jestem głodny.- Powiedział  Josh.
Wzięłam go pociągłam za ramię. Wszystkie dziewczyny , się na niego gapiły.  
Doszliśmy do stołówki.
-Josh, poczekasz tutaj pójdę po jedzenie.
-Jasne – uśmiechnął się.
Siedział przy stoliku. Biorąc  porcje frytek i nuggetsów i surówki,  zauważyłam ,że ktoś za mną stoi
-Cześć Anna. Co to za jazda z tym z wymiany ?
-Dlaczego jazda?
-No cała szkoła o tym mówi , a zwłaszcza dziewczyny. Co chwilę słyszę „ Patrz jakie ciacho „ „Obstawiam ,że nie długo będzie mój „
-O  mój boże – powiedziałam po cichu
-Co mówisz?
-Profesor kazał mi go oprowadzić po szkole. I przenocować.
-Przenocować?
-No tak co w tym dziwnego ?
-No wiesz , brzydki nie jest.
-O co ci chodzi ?
-No wiesz mogą być plotki.
-Co mnie plotki obchodzą. Po prostu chłopak z wymiany. I tyle za kilka dni go nie będzie.
-Ale po co się tak bulwersujesz?
-Bo gadasz bzdury! Jesteś zazdrosny czy co ? – wukrzyłam się.
-O takiego kogoś. Zwariowałaś ?
-No ja tam nie wiem. Muszę już iść na razie.
Poszłam do Josha.
-Już jestem.  Wzięłam to co było. Mam nadzieję ,że ci posmakuje.
-Jakoś dziwnie się  czuję. – spojrzał na mnie.
-Wiem , to trudne , to wszystkie jest dla ciebie takie nowe. Ale obiecuję ,że pomogę ci to przejść.
I znowu te jego oczy, w   których się zakochałam.
- Wiesz wreszcie mogę odpocząć od tego wszystkiego. I pobyć z tobą.
-A ja z tobą.
Zaczęliśmy się śmiać.
Wtedy wpadła Liliy.
-Kurde te laski nie  mogą tego przeboleć.
-Czego ? –zapytał Josh.
-No Ciebie.
-Mnie? –zapytał zdziwiony.
-A no tak , dobra nie ważne.
-Liliy, wiesz ,że nie możesz nic wygadać? Prawda?
-Wiem , wiem Anna spokojnie.  Ja na twoim miejscu zaczęła bym się bać tych lasek.
-Chyba nie są takie złe.
-No ja tam nie wiem.
-Dobra chodźmy już , bo wreszcie Cię nie oprowadzę i co powiesz profesorowi. –zaśmiałam się.
-Czyli gdzie idziemy ?
-Pokażę ci szkołę – uśmiechnęłam się.
-Dobra to ja idę na Niemca. Do zobaczenia potem.
-Anno, o co chodziło ?
-Podobasz się  innym dziewczynom i tyle. Nie przejmuj się im się podoba prawie każdy chłopak.
-Ale ty wiesz ,że to ty mi się podobasz.
-Wiem, wiem. –uśmiechnęłam się nieśmiało.
-A jak twój rysunek ? –zapytał
-Myślę ,że w porządku.
„Cześć „ – usłyszałam nagle w głowie
-Możemy mówić do siebie w myślach ! – byłam podekscytowana.
-Czyli mnie słyszysz? To świetnie. Ale nie wiem ile takie coś może potrwać. Kiedy będę gdzieś indziej , będziemy mogli się słyszeć.
-To cudowne !
-Obstawiam ,że to przejściowe. I ma to swoją ograniczoną moc.
-Ważne, że działa. Ale teraz nam się nie przyda aż tak bardzo.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego