• Wpisów: 196
  • Średnio co: 11 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 18:15
  • Licznik odwiedzin: 38 660 / 2289 dni
 
truskaweczka001
 
A to ty nic nie wiesz? Uwaga niespodzianka ! Twoja Matka jest przyjaciółką  Królowej. -Skąd to wiesz? - Królowa jest moją bardzo dobrą znajomą. -A dlaczego tutaj jestem? -Musimy się dowiedzieć coś o tej maszynie, którą stworzył prawdopodobnie kochanek twojej Matki. -Kochanek? -Wszystkiego dowiesz się w swoim czasie. Teraz bądź tutaj grzeczna. -Jak widzisz nigdzie się nie wybieram – odszczekłam się. Teraz już wiem , dlaczego mama nie kazała mi przeczytać tej książki. Wiedziała ,że będę się starała doszukać o co w tym chodzi. I ten tatuaż też o nim wiedziała. I o maszynie pewnie też. Nie chciała pewnie ,żebym się dowiedziała. Ale jaki kochanek? Czyżby to był William? Przecież to nie możliwe.
************************************
-Jared otwieraj do cholery te drzwi ! – pukała LIliy -Liliy ? Co pali się ? -Gorzej, Anny nie ma. -Jak to nie ma? – stanął jak wryty. -Domyślałam się gdzie jest. Nie ma już jej cały dzień. Boję się ,że coś się stało. -Lily o czym ty mówisz? A tak w ogóle mów ciszej bo Mattias u mnie jest , robimy projekt. Weszła do środka. -Jared , ona pojechała tam sama jestem pewna. Pojechała pewnie do tego Księcia. -Jakiego Księcia? – był naprawdę zdziwiony. -A to ty nic nie wiesz? -No jak widać nie. -Ups. Chyba nie powinnam była tego mówić. -No dobra , nie ważne , to co robimy? -Musimy do niej jechać. -Gdzie musicie jechać? – zapytał się Mattias. Jared kiwnął do mnie głową ,na znak aby mu powiedzieć. Mattias był trochę zdziwiony. -Czemu mi nie powiedziałaś? -Nie miałam kiedy. Zrozum. Teraz nie rozwijajmy tego tematu. Trzeba ratować Annę. -No to na co czekamy? Chodźmy – mówił Jared -Jest jeden mały problem , nie mamy klucza, Anna tylko go miała. -Nie da się dostać bez klucza? -Nie wiem tego…. – pomyślała chwilę chodząc po pokoju….. Anna coś wspomniała ,że jej mama bardzo zdziwiła na ten tatuaż. Może ona ma jakiś zapasowy klucz. -Ja cię jakie to pokręcone. –stwierdził Mattias.
*******************************************************
Spojrzałam na swój znak , na moje zniekształcone serduszko. Dlaczego Cię tutaj nie ma? Boję się. Mam nadzieję ,że jesteś blisko i mnie znajdziesz. Albo Liliy , pewnie się martwi czemu mnie tak długo nie ma. -Wiesz ,że przyjaciółka Królowej bardzo kochała swojego męża. -Co mnie to obchodzi? -Ale było jej ciężko, ponieważ on jej nie kochał , tylko twoją matkę. Nie wiem z jakich przyczyn , ale potem zniknęła i nikt nie mógł jej znaleźć , przepadła. -Mów do rzeczy ! – wkurzyłam się. -Jak śmiesz podnosić głos? Myślisz, że taka cwana jesteś? -Chcę stąd wyjść! – krzyczałam. -Nikt Cię nie usłyszy Księżniczko. – śmiał się szyderczym śmiechem. Poddałam się i usiadłam na marmurowej ławce, Czułam się jak w jakiejś celi. Były nawet kraty. -Dlaczego tu jestem ? –zapytałam znowu -Dostałem nakaz, aby cię uwięzić. -Skąd wiesz tyle o mojej Matce? -Jak już mówiłem jestem dobrym przyjacielem  Królowej. -I co ona ci tak dużo on niej mówiła. -Wiesz nie było między nimi dobrze, sprzeczały się. Pokłóciły się Kiedy Królowa urodziła Syna , i coś jej do głowy strzeliło ,że nie chcę tego dziecka. Oddała go do Ojca swego Męża. Twoja Matka była wściekła. Ale nie mogła nic na to poradzić. Kiedy Druga siostra znalazła sobie męża , zakochał się on w twojej matce. Lecz ona wiedziała ,że nie może sobie pozwolić na to aby zdradzić przyjaciółkę. Potem się poddał i opduścił. -W jakim celu mi to mówisz? -Nie ważne. W ogóle jakim prawem ty się do mnie odzywasz?
*****
Zapukaliśmy do domu Anny. -Dzień Dobry , to bardzo ważne musimy coś Pani powiedzieć. -Właśnie, miałam do Ciebie Liliy dzwonić co się Dzieję z Anną tak długo jej nie ma? -Wie pani jest taka sprawa. Anna pojechała do … - ciągnął Jared -Do innego świata – wykrzyczała Liliy -Czyli miałam rację. Wiedziałam , chciałam jakoś temu zapobiec. – usiadła na krześle i rozmyślała. -To nie pani wina. My tylko chciałyśmy pomóc człowiekowi. -Jakiemu człowiekowi? -Ma chyba na imię William. -O mój boże. - Co się stało? – zapytał Jared. -William to mąż jednej z moich przyjaciółek -I co z nim nie tak? - Nie ważne. Musicie znaleźć Annę. -Będziemy potrzebować klucza do maszyny. I myśleliśmy ,że może Pani ma zapasowy? -Klucz? –spojrzała się na nas…. A tak, zaraz go poszukam , poczekajcie tutaj- była bardzo rozstrzęsiona. -O matko, to naprawdę dla niej trudne. Ciekawe co tam się musiało stać. – mówił Jared

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego