• Wpisów: 196
  • Średnio co: 11 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 18:15
  • Licznik odwiedzin: 38 660 / 2289 dni
 
truskaweczka001
 
Kurde i co się najlepszego stało! Panuję chaos .
-Mogę wiedzieć co się stało?
-Mieliśmy gości.
-Chcieli się tutaj dostać.
Pomyślałam o Lilly i Joshu to pewnie oni. Jak takie zamieszanie wywołali to na pewno . Zaśmiałam się. Chcę stąd wyjść. Czuję się jak bym odsiadywała jakieś 2 lata w więzieniu za nic.
-Musimy Cię przenieść gdzieś indziej.
Złapał mnie mocno za ramię.
I prowadził przed siebie. Miał bardzo mocną rękę. Tym razem był to ten zły strażnik. Szlak.
-O Pani Helena – ukłonił się, ja również.
-Teraz sobie porozmawiamy. – spojrzała się na mnie groźnym wzrokiem.
-Ja nic nie zrobiłam!
-Ja zadaję pytania kochana. – była bardzo stanowcza.
-A ja nie muszę na nie odpowiadać.
-O widzę ,że zadziorna jesteś. Nie wiem co ten mój syn w Tobie widzi.
-Niech Da pani Joshowi spokój. Pani nawet się nim nie interesuję!– wykrzyczałam.
-Oj nie ładnie ładnie. Bardzo kochałam swojego męża. Wiesz jak to boli?
-Skąd mam wiedzieć. Po pierwsze Moja matka, wcale pani nie zdradziła.
-I ty myślisz głupia , ,że ty nie jesteś jego córką ?
-Nie jestem!
-Wątpię dziewucho, mój mąż jest uwodzicielem, na pewno uwiódł twoją Matkę i proszę.
-To nie mój Ojciec !
-Dlaczego jesteś taka pewna?
-Ponieważ to się czuję , kto jest twoim Ojcem. Może i Kochał moją Mamę ale moja matka jego nie ! Nie chciała Cię skrzywdzić !
-Uważaj bo uwierzę.
-Jest pani okropna, jak tak pani może? To własna przyjaciółka  miała by zrobić taką straszna rzecz swojej bliskiej osobie, którą kocha. Chwilę się zastanowiła.
-A Królowa co zrobiła, zostawiła Syna ? To jest dopiero przykre , kiedy własne dziecko wychowuję inny człowiek. A pani ma syna i nawet się nim nie interesuję. Jak tak można ?
Widać ,że ją to ruszyło.
-Strażniku do Sali z Nią! – rozkazała.
Strażnik znowu zamknął mnie w innej celi i poszedł. Słyszę czyjś kaszel. Bardzo głośny.
-Dobrze się czujesz? –zapytałam.
-Mam Straszny kaszel. Mogę Cię o coś poprosić. Spróbuj przesunąć trochę ścianę.
-Ale jak?
-Poradzisz sobie. Skąd ja znam te słowa. O matko ! Nie wierzę ! Wreszcie! Wiliam ! -Czy ty jesteś William?
-Tak
-Skąd , Jak , Dlaczego ? – chciałam odpowiedzi na tak wiele pytań
-Anno proszę Cię nic mów. Chciałbym teraz ja coś powiedzieć. Więc wiem ,że chcesz mi zadać wiele pytań, jestem tego świadomy, twoja mama mi nie wybaczy ,że wciągnąłem Cię w ten świat. Ale musiałem, wiedziałem ,że będziesz  umiała się w nim odnaleźć i mi pomożesz. Pewnie już poznałaś moją żonę. Kiedyś to była bardzo miła i uczynna kobieta. Nie wiem co się z nią porobiło. Ale chociaż powiedz ,że ty  nie wierzysz w te  brednie ,że  ja zdradziłem swoją żonę ?
-Chce tylko wiedzieć ,czy jestem twoją córką czy nie ?
-Nie Anno nie jestem twoim ojcem. Owszem spotykałem się z twoją Matką  , ale tylko dlatego ,że bardzo dobrze nam się rozmawiało. Byliśmy przyjaciółmi.
-Ale co tu w ogóle robiła moja mama w tym świecie ?
-Twoja Mama się  tutaj urodziła. Mieszkała i żyło jej się bardzo dobrze. Na  zamku  moja żona  zatrudniła ją jako pomoc na dworze. Zaprzyjaźniły się. Ale potem kiedy ja również  zacząłem rozmawiać z nią wydawała mi się taka bardzo otwarta dla ludzi , wesoła.  Chciałem trochę odereagować od mojej żony.A ona uroiła sobie romans. I o to siedze sobie w tej celi. Bałem się niej przeciwstawić. Za bardzo ją kochałem. Ale wiem ,że również skrzywdziłem mojego syna.  I jeszcze ty  się znalazłaś w tej celi. Tak nie powinno być. Uwierz mi.
-Moi przyjaciele  spróbują nas uwolnić. Tak bardzo chciałam Cię znaleźć. I wreszcie mi się udało.
Znowu zaczął kaszleć
-Czemu tak kaszlesz? Nie powinieneś iść do lekarza ?
-Kochanie u nas nie ma lekarzy. Nikt mnie wyleczy.
-A te  znaki o których mówił Josh ? Twoja książka ?
-Nie ma na to lekarstwa nawet  żadne mikstury nie pomogą. To jest coś ,przez co muszę sam przejść.
-Co to ? jest?
-Taka choroba dopada  prędzej czy później. Jeśli ma się szczęście to się z tego wyjdzie a jeśli nie to wiesz ..

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego