• Wpisów:196
  • Średnio co: 11 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 18:15
  • Licznik odwiedzin:38 665 / 2289 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Coraz częściej człowiekowi brakuje szczerego uśmiechu.
 

 
Śpiączka to miły stan. Dob­rze w niego za­paść, kiedy nie można się zde­cydo­wać: żyć czy umierać.
 

 
wszystko miało się udać
być tak wspaniale
a siedzę na brzegu świata
i nie wiem co dalej .
 

 

Gdy nie ma innego wyjścia,
w końcu zaczynasz dawać radę.
 

 
nie myśl o tym czy potrafisz - zrób to najlepiej jak umiesz .
 

 
Czasem po prostu brakuje nam motywacji,
aby zrobić coś o czym marzymy.
 

 
Niewiele jest tych rzeczy
, których nie zmienia czas.
 

 
Piękne słowa nie zawsze są prawdziwe,a prawdziwe nie zawsze piękne . .



 

 
Czasem człowiek zmienia zdanie, a czasem zdanie zmienia człowieka .
 

 
W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca.
 

 
Rozdział dwunasty .

Zakończenie .


Następnego dnia dziewczyny powoli szykowały się do powrotu do Polski .
Paulina , Dawid , Nina i Maciek umówili się że spotkają się na lotnisku .
Był to już koniec ich najwspaniajszych wakacji jakie spędziły razem .
-Wiesz co mam pomysł weźmy zadzwońmy do chłopaków i zrobimy sobie grupowe zdjęcia na pamiątke aby te wakacje były nie zapomniane .- zaproponowała Paulina
- Wiesz co myśle …..Że to super pomysł .
Cała czwórka poszła na plażę aby zrobić zdjęcia .Sesja wyszła super .
-No to co bierzemy walizki i wracamy do domu . – powiedziała Nina .
- No niestety ale będę tęsknić za tym miejscem .
-Nie martw się ja też .- powiedziała Dawid przytulając Paulinę .
-Wiecie co gołąbki wy się jeszcze nacieszcie tym miejscem a ja z Niną pójdziemy po walizki .
-Ok to do zobaczenia na lotnisku .
-Chodź pójdziemy na nasz ostatni spacer w tym miejscu .
-Bardzo chętnie .
O godzinie 17 wszyscy spotkali się na wyznaczonym miejscu . W Polsce byłi o godz 21 .
A co dalej Paulina i Dawid byli szczęśliwą kochającą się parą . Nina i Maciek tak samo .

--------------------------------------------------
Trochę nie udane zakończenie ale no cóż musiałam jakoś zakończyć to opowiadanie .
 

 
• Rozdział jedenasty .
• Byłam zszokowana tą karteczką , coś musiało się stać i czuję że to coś złego , nie mogłam się na niczym innym a już nie mówiąc o spaniu .Wyszłam na balkon tak żeby nie obudzić Niny , usiadłam na mięciutkim fotelu i zaczęłam myśleć o co chodzi Dawidowi .Nim się spotrzegłam była już godzina 12 , musiałam być bardzo głodna bo zaczęło mi burczeć w brzuchu , a ten śpioch jeszcze śpi , nie będę jej przecież budzić , postanowiłam sama zejść na śniadanie .Po cichu przeszłam do łazienki , rozczesałam włosy uczesałam się w moją ulubioną fryzurę czyli wysokiego kucyka , założyłam czarne krótkie spodenki i do tego bluzkę na ramiąszkach , wzięłam moją torebkę i komórkę , przy okazji żeby się Nina nie martwiła napisałam tej śpiącej królewnie karteczkę ,
 Poszłam na śniadanie i przy okazji może pójdę na basen
 Albo pozwiedzam okolicę i porobię zdjęcia , nie wiem kiedy

o Będę w razie czego zadzwoń albo wyślij sms
• Całuje Paulina . ; ) .

• Na dole był szwedzki stół każdy mógł brać to co chce , więc ja wzięłam bułkę z serem i do tego sok pomarańczowy , tylko teraz zostało znaleźć wolny stolik , akurat przy samym końcu restauracji był jeden wolny więc poszłam usiąść . Po zjedzeniu pysznego śniadania postanowiłam porobić jakieś zdjęcia . Pierwszym moim miejscem do fotografowania była plaża i centrum . Zdjęcia wyszły super , tu jest cudownie . Zrobiłam sobie przerwę siadając na murku i oglądając zdjęcia w aparacie kiedy nagle przypomniało mi się że byłam umówiona z Dawidem na plaży , wzięłam telefon do ręki zobaczyłam na godzinę była 14 ;30, więc poszłam po woli w kierunku plaży po 15 minutach byłam na miejscu byłam chwilę przed umówioną godziną , usiadłam na piasku i zaczęłam przyglądać się morzu i rozmyślać o tym co będzie dalej jak to wszystko się ułoży . Wtedy nagle usłyszałam czyjeś kroki , obróciłam głowę do tytłu był to Dawid .
• -Hej co się stało że chciałeś się ze mną spotkać .? – zapytałam .
• -Chodź ze mną to ci wszystko wytłumaczę .
• -No okey .
• Szliśmy tak przez pewien kawałek plaży .
• -Poczekasz tutaj chwilę – zapytał .
• -Jasne nie ma sprawy .
• Mój boże o co chodzi , co on znowu wyczynił jestem ciekawa .Nie wiem skąd się za mną i zasłanił mi oczy ten jego sposób niespodzianek lubiłam najbardziej .
• -Nie podglądaj – powiedział .
• -No przecież nie podglądam .
• -Jeszcze kawałek …. Już jesteśmy możesz otworzyć oczy .
• To co zobaczyłam było cudowne i takie romantyczne na samym środku był koc z koszykiem i do tego wokół tego poukładane moje ulubione kwiaty tulipany .
• -Jeden tulipan jest specjalnie dla ciebie .
• -Ale tutaj jest więcej niż jeden kwiatek . –odpowiedziałam .
• -A kto powiedziała że leży on na piasku .
• - A gdzie .? zapytałam rozglądając się wokół plaży .
• -Hej zobacz tutaj . Zobaczyłam pięknego żółtego tulpiana przed twarzą Dawida .
• -Proszę to dla ciebie .
• -O boże dziękuje jest prześliczny . A mogę się dowiedzieć do czego zmierzasz .?
• -Zacznę od tego że spróbuje ci to wszystko w jakiś logiczny sposób wytłumaczyć .Przyjechałem tutaj tylko dla tego że nie wytrzymał bym gdym cię nie zobaczył przez całe 2 tygodnie .Podobałaś mi się nawet wtedy kiedy jeszcze chodziłem z Weroniką .Więc przyleciałem tutaj tylko kiedy się dowiedziałem że tutaj będziesz z Niną .Nie wiem jak to powiedzieć …. Będziesz moją dziewczyną .?
• -Jeszcze się głupio pytasz .?
• Zaśmiał się lekko
• -Oczywiście że zostanę twoją dziewczyną Wziął mnie w ramiona i podniósł do góry .Byłam taka szczęśliwa .
• -Czemu nie od razu mnie nie zapytałeś tylko się tak czaiłeś .?
• -Po prostu myślałem że mi odmówisz i bym się tylko upokorzył .
• -Nie bez przesady taka nie jestem .
• -Już teraz wiem że mam super dziewczynę .
• -A ja że mam najładniejszego chłopaka w całej szkole .
• -No już bez przesady aż taki ładny nie jestem .
-Dla mnie jesteś .
-Chodź może coś zjemy przygotowałem kolację .
-A co takiego jeśli można zapytać Panie Kucharzu .
- A nic takie specjalnego zwykły kurczak z warzywami i sałatką .
-O brzmi świetnie .
Kurczak był przepyszny , po jedzeniu prześliśmy się na wieczorny spacer po plaży .
------------------------------------------------
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Rozdział dziesiąty .
*Popołudnie *
Po leniuchowaniu na plaży przy basenie i piciu drinków .Postanowiłyśmy zwiedzić okolicę , boże co to było za cudowne miejsce tyle miejsc do zwiedzania .
-To chyba moje najlepsze wakacje – powiedziała Nina .
-No moje też , bo spędzam je z tobą . – odpowiedziałam
-Chodźmy zwiedzimy okolicę . oznajmiłam .
-Ok poczekaj tylko wezmę swoje rzeczy i możemy iść . odpowiedziała
W pierwszej kolejności postanowiłyśmy iść na plażę nad Morze Śródziemne .
Chodziłyśmy tak z 2 godziny gadając o różnych rzeczach .
-Jesteś głodna .? zapytała Nina .
-Wiesz jestem i to bardzo – odpowiedziałam .
-To masz szczęście bo zrobiłam nam kanapki i wzięłam coś słodkiego .
-O super ty zawsze wiesz co ze sobą wziąść .
-Heh .
-No dobra to co siadaj a ja wyciągnę jedzenie .
-Ok,
-Trzymaj . i smacznego .
-Dzięki .
Kanapki były przepyszne .
-Wiesz co mam propozycję za jakąś godzinę jest tutaj w pobliskim clubie dyskoteka może się wybierzemy .? – zapytała Nina .
-Wiesz co to super pomysł mam ochotę potańczyć .
-No widzisz jak trafiłam w sedno .
-Ok to co lecimy do pokoju i ubieramy jakieś super ciuszki i idziemy zaszaleć .
-No to zbieramy się .
Po 15 minutach byłyśmy już przed hotelem poszłyśmy do recepcji po karty do naszego pokoju .
Nasz pokój był z widokiem na morze i był na 3 piętrze . Pogrzebałyśmy w walizkach .Ja ubrałam moją sukienkę którą dostałam od rodziców na urodziny była ona przed kolana i dopasowana w czarno białe paski do tego czarne rzymianki . Nina wybrała za to inny strój była to krótka spódniczka i bluzka z różnymi napisami .Club był nie daleko , oczywiście Nina już się rwała do tańca muzyka była super i atmosfera też się wydawała fajna , więc obie zaczęłyśmy tańczyć , po kilku przetańczonych piosenkach poszłyśmy do baru po drinki .Kiedy nagle usłyszałam znajomy głos .
-Można prosić panią do tańca . –zapytał
-Dawid .? o mój boże nie spodziewałam się Ciebie tutaj .
-Ale jak widzisz jestem .I co zgadzasz się na taniec czy nie ?
-No jasne .
-Ślicznie wyglądasz . powiedział .
-Ty też – odpowiedziałam .
Czułam się jak by się zatrzymał czas na jakiś ułamek sekundy , nasz taniec był taki lekki i cudowny że nie chciałam ani na moment się oderwać . Przetańczyliśmy całe dwie piosenki .
Oboje usiedliśmy przy barze .
-Widziałeś gdzieś Ninę – zapytałam .
-Wiesz co oooo patrz tam jest tańczy z Maćkiem . –odpowiedział .
-Ok to zostawmy ich w spokoju , I jak podoba wam się hotel i ogólnie okolica .?
-Jest super . odpowiedziała trochę posmutniając
-I tylko tyle .? Ej co się dzieje .? - zdziwiłam się bo zawsze był taki wesoły i pełen życia .
-Nie nic ja tylko . …
-No powiedz proszę . –odpowiedziałam .
-Nie tutaj , może kiedy indziej .
-No dobra jak chcesz nie będę zmuszać .
-Wiesz co ja już muszę iść muszę jeszcze zrobić .
- Ok to na razie .- i pocałowałam go w policzek .
Zamyśliłam się kiedy nagle usiadła koło mnie Nina .
-Hej co tak smutasz ,Gdzie zgubiałaś Dawida .?
-Musiała iść miał coś do załatwienia .
-Aha . Okey .
- A ty co tak szalejesz z Maćkiem .
-Jakie tam szalenie .Zwykły taniec i tyle .
- Takie bzdury to możesz wciskać innym ale nie mnie .
-No dobra podoba mi się bardzo go lubię ale jak na razie nie robi żadnego konkretnego kroku .
-Nie martw się zobaczysz jeszcze nie długo będziecie razem .
-Też tak myślę .
- O matko zobacz która godzina już 6 rano patrz jak to szybko zleciało .-
-To już ta godzina no to przydałoby się już isc do hotelu co nie . ?
Ok tylko poczekaj wezmę torebkę .Nina przez całą drogę gadała o jakiś głupotach niezle musiała się upić . Kiedy weszłyśmy do pokoju przebrałyśmy się obie .Nina położyła się do łózka i od razu usnęła . Wyciągając telefon z mojej torebki znalazłam karteczkę .
Na której napisane było ;

Spotkajmy się jutro na plaży o 15 ,wszystko ci wytłumaczę .
Dawid .
--------------------------------------------------
 

 
Rozdział dziewiąty .
Nie mogłam przestać myśleć o jego pocałunku .Ale jakoś się ogarnęłam i zaczęłam pakować swoje rzeczy do walizki . Włączyłam laptopa . Dostępna była Nina .
*Rozmowa przez czat *
Paulina .
Hej i co jak spakowana czy jeszcze nie zaczęłaś .?
Nina .
Cześć wiesz co do połowy . A tak w ogóle to gdzie ty byłaś że tak szybko wyszłaś z zakończenia .?
Paulina .
Wiesz co za wiele się działo opowiem ci jak będziemy w samolocie .
Nina .
Okey . ale jestem ciekawa .
Paulina.
Spoko . to ja kończę całuski .
Nina .
Papapa do jutra a o której się spotkamy .?
Paulina.
Zapytam się taty i ci sms napiszę .
Nina .
Okey .
Poszłam do taty do gabinetu .
-Tato mogę wejść .? –zapytałam .
-Proszę wejdź . –odpowiedział .
-Słucha o której jest wylot .?
-Czekaj sprawdzę .Na 11 .
-Dobra spoko . A zawieziesz nas na lotnisko .?
-Tak .
-Okey to ja nie będę ci przeszkadzać .Dobranoc .
-Dobranoc kochanie .
Po drodze do pokoju wyjęłam telefon z kieszeni i napisałam Ninie o której wyjeżdżamy na lotnisko .
Byłam tak zmęczona więc poszłam się umyć i położyłam się spać .
*Ranek*
Obudziłam się o godzinie 8 . Wstałam , umyłam się i ubrałam moją ulubioną sukienkę .
Jak zwykle mama się już stresowała moim lotem i czy wszystko zabrałam .
-Na pewno wzięłam wszstko .? –zapytałam .
-Tak mamo na pewno – odpowiedziałam .
-No to dobrze .
-Paulina . ?- zawołał tata .
-tu jestem .. –odpowiedziałam .
-Okey i co gotowa bo zaraz jedziemy .
-Tak gotowa .
- Ok to pożegnaj się z mamą i Bartkiem i ruszamy .
Do zobaczenia mamo. – uściskałam ją mocno .
-Bezpiecznej drogi kochanie – odpowiedziała .
-Miłych wakacji – powiedział Bartek .
-dzięki . i też go uściskałam .
-Pa jeszcze raz – powiedziałam .
-Do zobaczenia – odpowiedzieli razem mama i mój brat .
Wyszłam z domu razem z tatą na ławce przed domem siedziała Nina .
- Cześć . zawołałam .
-Hej . odpowiedziała
-Wsiadajcie dziewczyny jedziemy bo się spóźnimy .
Obie wsiadłyśmy do samochodu .
Jechalismy prawie 30 minut bo były korki .
-Ok to jesteśmy na miejscu – powiedział tata .
-Jeszcze raz dzięki za bilety – powiedziałam .
-Nie ma za co . odpowiedział .
Uściskałam go i poszłyśmy z Niną na lotnisko
-Do widzenia i też dziękuje za bilety .-powiedziała Nina .
- Ok ok do widzenia miłego wyjazdu – i poszedł do samochodu .
Nie mogę się doczekać tych pięknych widoków – powiedziałam .
-A ja tego ciepłego klimatu i plaży .powiedziała Nina .
- OK to co witajcie wakacje .- krzyknęłyśmy razem .
Wsiadłyśmy do samolotu oczywiście miejsca miałyśmy zarezerwowane obok siebie .
-Ok to co ty jesteś zamyślona cooo .? – zapytała mnie Nina .
-No bo tak nie mogę przestać myśleć o tamtym wieczorze . –odpowiedziałam .
-O jakim wieczorze . ?! . Opowiadaj mi tu co się wydarzało .- powiedziała
-No bo wiesz Dawid zaprosił mnie do siebie na film . No i przy okazji po filmie poszliśmy na spacer do parku
-O jak romantycnie też bym tak chciała ty to masz szczęście .
-No a najlepsze było to że pocałował mnie z zaskoczenia .
-Chyba żartujesz .?
-Nie mówię serio ..
-O ja pierdziele czemu mi nie powiedziałaś wcześniej .
-Nie chciałam ci przeszkadzać wieczorem .
-Ty mi nigdy nie przeszkadzasz .
-Będę o tym pamiętać .
-O ja nie mogę teraz to na pewno będziecie razem coś tak czuje.
-Zobaczymy . A u ciebie co tam w ogóle słychać . ?
-A na pewno nie tak ciekawie jak u ciebie .
-Hahaha bez przesady .
-No co ja prawdę mówię .
-A tak wógóle gadałaś z Mackiem .?
-Wiesz co nie miałam okazji .
-No to po wakcjach popracujemy nad tym .
-Hahahaha to ja mam ci pomóc a nie ty mi .
-No a od czego jest przyjaciółka ty mi pomogłaś to i ja ci pomogę .
-Dzięki .
-Nie ma za co .
Ilę będziemy jecieć .?
A wiesz co około 3 godzin .
-Okey spoko .
-Paulina wiesz co to ja może się prześpię trochę bo coś w nocy nie mogłam spać .
-Ok nie ma sprawy
Kiedy Nina smacznie spała , wyciągłam z mojej torby książkę . Była ona o dziewczynie któ®a musiała wybrać między dobrem a złem .

Kiedy usłyszałam w głośnikach głos stiłardesy ze zaraz lądujemy obudziałam Ninę .
-Nina wstawaj jesteśmy już na miejscu ,
-No dobra już nie śpie . O nie przespałam cały lot ale musiałam być zmęczona .
-No tak smacznie spałaś że nie chciałam cię budzić .
Była godzina 11 zabrałyśny nasze bagaże i zamówiłyśmy taksówkę pod nasz hotel .
Hotel był prześliczny .
-O ja nie mogę ale hotel .- zawołała Nina .
-No i to jak ciekawe jak jest w środku . odpowiedziałam .
-no to chodź szybko bo już nie mogę się doczekać .
Podescytowana Nina pobiegła przede mną do hotelu .
Oczywiście dogoniłam ją .
Podeszłam do recepcji .
Recepcjoniska dała nam kluczę do pokoju .
Nasz pokój był na górze .
Otworzyłam drzwi i nie mogłam uwierzyć własnym oczom .
Pokój był wprost genialny normlanie jak w luksusie .
-O ja nie mogę twój tata to po prostu zamówił nam luksusowe wakacje.
-No na to wygląda ciekawe co jeszcze nam zafundował .-
-No dobra na razie się tym nie przejmujmy tylko korzystajmy mam prozpzycję może pójdziemy na basen i pozwiedzamy okolicę .?
-Super pomysł .
Ok to co idziemy się uszykować i idziemy , -
-Okey .
Za 10 minut oby dwie byłyśmy gotowe .
Gdy wyszłyśmy z naszego pokoju na hol hotelowy nie mogłam uwierzyć w to co widzę .
-Nina czy ty też to widzisz –
-Ale co .?
-Widzisz tam daleko Dawida i Maćka .
-Co gdzie .?
-No tam właśnie idą w naszą stronę .
- o już widzę .
-Cześć chłopaki – powiedziała Nina .
-co wy tutaj robicie ? ! . –powiedziałam zszokowanym głosem .
-Nina nie powiedziałaś jej .? – zapytał Maciek .
-czego mi nie powiedziała .? – zpaytałam .
-No że my też przyjechaliśmy do Hiszpani na wakacje .
-No chciałam żeby to byął niespodzianka . odpowiedziała .
-No wiesz co .
-Ok przepraszam .
-Nie musisz przepraszać .Tylko po prostu coś zadużo jest tych niespodzianek .
-Ok to co nie będziemy was dłużej zatrzymywać na korytarzu idziemy na basen .
-Okey to do zobaczenia . – odpowiedzieli .
Byłam tak szokowana że długo nie mogłam się otrząsnąć .
-Ty wiesz że jesteś szalona . powiedziałam .
-wiem , wiem .
-No ale i za to cię bardzo lubię .
-Też cię bardzo lubię .
I obie przytuliśmy się do siebie . Kocham tą moją wariatkę .

--------------------------------------------------
Jak zwykle nie udany no ale cóż .I dość długi .
Ps .Dziękuje za miłe komentarze .




Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Rozdział ósmy .
Dawid mieszkał przy ulicy Zamkowej .Znalazłam miejsce na mój samochód i zaparkowałam .
Zapukałam do drzwi , otworzyła mi jego mama .
-Dzień Dobry Jestem Paulina koleżanka Dawida .
-Dzień dobry , miło cię poznać .Proszę wchodź .
-Dziękuje – odparłam .
-Dobrze to ja zawowłam Dawida .Może chcesz się czegoś napić .?
-zapytała .
-Nie dziękuje . odpowiedziałam .
Dawid po paru minutach zeszedł na dół .
-O cześć .
-Hej – odpowiedziałam .
- To co idziemy do mnie do pokoju .
-No dobra jak chcesz .
Jego pokój był na górze .
- I co jaki film wybrałeś .? – zapytałam .
-A dowiesz się w swoim czasie .
-No okey .
-Proszę whcodz – powiedział otwierając mi drzwi od swojego pokoju .
-Dziękuje –odparłam .
-Poczekasz chwilę pójdę po coś do picia .
-Ok nie ma sprawy .
Pokój był prztulny i wielki .Przy łóżku załuważyłam gitarę . Ciekawe czy piszę jakieś piosenki pomyślałam .
Spoglądajć na biurko zauważyłam porozwalane kartki z zeszytu do nut .
Gdy nagle Dawid wszedł do pokoju .
-co tam cię tak zaciekawiło co .? –zapytał ze swoim uśmiechem który tak lubiłam .
-A kartki z zeszytu do nut .
-A no tak właśnie pisałem piosenkę
-Piszesz piosenki .?

-No od czasu do czasu .
-A mogę przeczytać .?
-No jasne .
-Albo może lepiej jak jakąś zaśpiewasz .?
-Nie no co ty masakrycznie śpiewam serio .
-No proszę chociaż jedną . nie daj się prosić .
-No dobra .
Albo poczekaj może ty będziesz mi akompaniował a ja będę śpiewać .?
- O świetny pomysł .
Zdziwiłam się bo piosenka miała tytuł .”me serce „ . Na pewno musiała być fajna pomyślałam .
*tekst piosenki *
Mówiłeś mi, że przyciągam gniew,
że za nic masz mą niewinność.
Kazałeś mi trudną drogą iść,
za stróża mieć tylko ciemność.

Patrzyłeś jak wolno staczam się i spadam w otchłań bezdenną.
Widziałeś jak mieszam z winem krew,
by obłaskawić codzienność.

Ref.:
Me serce bije i tak na przekór dniom,
gdy ciągle czuje twój gniew nade mną.
Me serce bije i nie zatrzymasz go.
Me serce bije i tak, na pewno.

Wyostrzam wzrok kiedy przyjść ma sen,
jak dziki zwierz jestem czujna.
Napiętą struną me ciało jest w obawie,
że ciebie spotka.
Spiewało nam się super .
-Super piosenka bardzo mi się podoba .
-Cieszę się że ci się podoba .
-Ok to co może wreszcie zdradzę jaki film oglądamy .
-NO gadaj już się nie mogę doczekać .
-No to oglądamy komedię pod tytułem "A lot like love "
-Super jeszcze nie oglądałam .

. Film trwał półtorej godziny .
-Mam propozycję .?
-Jaką ?
-Może pójdziemy na spacer jest taki śliczny wieczór .
-O no jasne .
Cała ulica Zamkowa była pięknie oświetlona , starsi ludzie dokarmiali ptaki i siedzieli na ławkach .Jedna pani sprzedawała śliczne czerwone róże .
Dawid nagle gdzieś zniknął wolając ze zaraz wróci .
Zaskoczył mnie od tyłu .
-O to pięknie kwiaty dla ślicznej osoby – powiedział .
-O mój boże są prześliczne dziękuje . –odpowiedziałam .
-Nie ma za co . – odpowiedział .
Przez całą drogę szliśmy w milczeniu . Kiedy nagle Dawid stanął naprzeciwko mnie .
-Co ty robisz .? –zapytałam zdziwiona .
-Muszę wreszcie to zrobić . odpowiedział i pocałował mnie w usta .Jego pocałunek był łagodny zarazem bardzo głęboki .
-Yyyy … Ja nie wiem co powiedzieć – powiedziała zdesorientowana .
-Nic nie musisz mówić . tylko tyle mi wystarczy .
-To co może cię odprowadzę .?
-No ok jak chcesz .
Znowu szliśmy w milczeniu pod samiutki mój dom .
-Dziękuje za urocze popołudnie i oczywiście kwiaty . – powiedziałam .
-Cieszę się że ci się podobało .
-Ok wiesz co to ja już pójdę – powiedział zacułając mnie w policzek .
Do zobaczenia- odpowiedziałam .
-------------------------------------------------
Trochę nie udany no ale coż . nie miałam weny .
Może wam się spodoba .

Czyta to ktoś . ?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Rozdział siódmy .
Paulina wstawaj już 8 .- zawołała mama .
Już 8 musiałam być tak wczoraj zmęczona że zapomniałam nastawić budzika .
-Dobra mamo już wstaje .-odpowiedziałam .
Przeciągnełam się leniwie jeszcze zaspana poszłam się umyć do łazienki .Założyłam białą koszulę i czarną spódnice bo oczywiście dzisiaj zakończenie roku .
Zeszłam na dół ,zjadłam śniadanie .Wychodzać z domu usłyszałam dzownek mojego telefonu ,dzwoniła Nina .
-No cześć co się stało .?
- Cześć czekam na ciebie przed domem .
-Okey już wychodzę .
-Dobra .
-Pa wszystkim zawołam .
-Na razie – odrzekli .
Weszłam do samochodu i pojechałyśmy .
-I co wyspana po wczorajszej naszej małej impreudzce . ? zapytała .
-No nie do końca . Zapomniałam nastawić budzika i wszystko robiłam na szybko .
-Aha . A jak tam humorek przed zakończeniem roku .?
-A bardzo dobry .
-No to super .
-Ok to co idziemy ,
-No jasne .
-A co tam u Dawida .? – zapytała Nina .
-A wiesz co nie mam pojęcia .
-Uwaga dwóch przystojniaków na piątej , -zawołała .
-Gdzie . ?
-Szybko odwróciłam głowę .Szli Dawid i Maciek .
-Paulina zobacz idą w naszą stronę .
-no właśnie widzę.
-Cześć dziewczyny –powiedzieli .
-No hej – odpowiedziałyśmy .
-O czym tam plotkujecie .? zapytał Maciek .
-A o babskich sprawach . odpowiedziała Nina .
Nagle przez radiowęzeł pani dyrektor wzywała uczniów na apel .
-Ok to co idziemy w czwórkę na apel . ?zapytałam .
-Okey .Jasne – odpowiedziała całą trójka .
Szliśmy przez korytasz wszyscy się na nas patrzeli .
-Ty Nina czemu oni się tak na nas patrzą.?
-Nie zwracaj na nich uwagi, nie warto .- powiedział Dawid .
-Okey . Spoko . odpowiedziałam .,
Dziwnie się czułam ,wiedziałam że zaraz cała szkoła będzie plotkować ale co zrobię ludzie zawsze będą plotkować .
-Okey to co my idziemy do swojej klasy , więc do zobaczenia .-powiedzieli chłopacy .
-Spoko nie ma sprawy .Do zobaczenia . –odpowiedziałyśmy i poszłyśmy ustawić się z naszą klasą .
Apel trwał niecałą godzinę, jak zwykle pani dyrektor życzyła nam udanych wakacji .
Pożegnaliśmy się ze wszystkimi .
Oczywiście z Niną się nie żegnałam bo za dwa dni jedziemy na nasze wakacje do Hiszpanii .Już się nie mogę doczekać .!
-No dobra to co ludzie udanych wakacji . – zawołałam .
-Nawzajem – odkrzyknęli .
-A ty Nina też już jedziesz do domu .?-zapytałam .
-Wiesz co ja jeszcze chwilę zostanę , możesz jechać ,nie martw się o mnie zamówię sobie taksówkę .
-Okey to całuski .
-Do zobaczenia i też przesyłam całuski .
Na parking miałam blisko i akurat Nina zaparkowała samochód blisko szkoły . Wkładałam torebkę kiedy nagle ktoś zakrył mi rękami oczy ,
-Zgadnij kto to .?- powiedział .
-No a skąd mam wiedzieć .odpowiedziałam .
-No zgaduj ,na pewno ci się uda jestem pewien
-Dawid .? – zapytałam .
-Widzisz mówiłem że ci się uda .
-Super .Ale mnie przestraszyłeś .
-Oj przepraszam .Chciałem ci zrobić niespodziankę .
-Nie nic się nie stało . A ty jeszcze nie w środku .?
-Już nie .Chciałem cię jeszcze złapać za nim byś pojechała .
-A nie mógłbyś napisać ?albo coś jak byś nie zdążył .?
-No nie zabarco.Przez to całe zamieszanie z tą koszulką zapomniałem się zapytać o twój numer telefonu .
-O ja też zapomniałam .Wybacz .
-Spoko .
-A tak wógóle to co chcesz odemnie .
-No właśnie nie wiem jak zacząć .
-No wal śmiało .
-Obejżysz ze mą film u mnie w domu .?
-No jasne .Czemu nie tylko wybierzesz jakiś fajny film .
-Okey postaram się .
-Spoko nie jestem aka wybredna .
-To co o 17 możesz . ?
-No tak .To co może wreszcie dam ci ten numer .?
-No jakbyś mogła .
-Nie ma sprawy .Proszę .
-Dzięki.To do zobaczenia .
Na razie .
Jechałam do domu 15 minut .
Zaparkowałam auto w garażu . W domu był tylko mój brat .
-Hej Paulina. –zawołał z kuchni .
-No cześć .- odpowiedziałam .
-Co tam będziesz dzisiaj robić .?
-A od kiedy to cię obchodzi .?
-A tak się pytam .
-Spoko. A idę do Dawida oglądać jakiś film .
-O randka .
-Nie żadna randka tylko spotkanie .
-Dla mnie to i tak randka .
-Okey niech ci będzie , nie będę się kłócić .A ty co będziesz dzisiaj robić .?
-Ja prawdopodobnie pójde pojeździć na desce .
-Spoko . to co ja idę się szykować .
-Okey .
Weszłam do mojego pokoju włączyłam moją ulubioną playlistę na mini wieży .Otworzyłam garderobę , myślać w co się ubrać .Po kilku minutach rozmyslania stwierdziłam że ubiorę jasno różową sukienkę bez ramiąszek i do tego kremowy sweterek .Rozczesałam włosy umalowałam i wyszłam do garażu po samochód .
-------------------------------------------------
Może trochę nie udany rozdział ale niestety pisałam na szybko .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Rozdział szósty
-Miły chłopak – powiedziała mama .
-Mammmooo .! – odrzekłam .
- No dobrze już przestaje . odpowiedziała .
-Siostra wiesz co zaprosiłem kilka swoich kolegów .
-Ok rozumiem i nie chcesz żebym ci przeszkadzała. ?- zapytałam .
-No tak jakby o to mi chodzi . –odpowiedział .
-Ok nie ma sprawy zaproszę Ninę albo pójdę do niej .
-Super wielkię dzięki .
Bartek właśnie chciał pojechać na swojej nowej desce , ale ja go popchnęłam , oczywiście tak żeby się nie przewrócił .Hahaha się jak bym miała 7 lat .Och nie ma to jak przeczające się rodzeństwo
-A to za co .! – wrzasnął .
-Za to że się wyśmiewałeś jak był u nas Dawid .
-Miły ten Dawid .
-weź spadaj i baw się dobrze i jeszcze rraz wszystkiego najlepszego .
Jeszcze raz dzięki za deske .
-nie ma za co .
Wchodząc na górę wyciągnęłam telefon i zadzowniłam do Niny .
*rozmowa telefoniczna *
-Hej
-Cześć . Słuchaj wpadniesz do mnie bo Bartek ma urodziny i wiesz nie chcę mu przeszkadzać a samej to nie będę siedzieć w pokoju .
-Ok . a może ty do mnie wejdziesz ?
-Spoko nie ma sprawy zaraz będę.
-Do zobaczenia .
-pa .
Ubrałam niebieską sukienkę w białe kropki . Uczesałam się w wysokiego kucyka .i zeszłam na dół po drodze biorąc kluczki do samochodu i torebkę .
-Wychodzę będę wieczorem .
-Dobrze – odpowiedziała mama .
Do Niny miałam 15 minut drogi . Zadzwoniłam do drzwi , szybko mi otworzyła .
-Szybko wchodź .
- Okey , Okey . A co się stało .?
- Chodź zobacz .
Na stole miała otwartego laptopa z czatem .
-Nao na co mam zobaczyć .?
-No pacz na post Dawida .
Na czacie był wpis
„super dzień z fajną dziewczyną „
-Widzisz szybko se znalazł nową koleżankę .
-Nina słuchaj ale to ja jestem tą „fajną dziewczyną „
-Żartujesz . ?!Opowiadaj ze szczegółami .
- No to zacznę od tego ze po tym jak się skończyła matma , wychodząc z klasy wpadłam na Dawida i wylałam mu sok na koszulkę .
-Wiedziałam że prędzej czyę później się spotkacie .
-No dobra to chcesz wiedzieć co się stało dalej .?
-No oczywiście .
-No to ja zaproponowałam że mu ją wypiorę wiec zaprosiłam go do mnie do domu .
- O robi się ciekawie .
-Więc się zgodził i pojechaliśmy .
- I co to tyle .?
-No z wyjątkiem tego że ogromne z niego ciacho.
-Szkoda ze mnie nie było .
-No a potem przyszła mama i zjedliśmy pizze . I musiał iść ale się słodko do mnie uśmiechnął jak wychodził .
-No widzisz a ty nie chciałaś mi wierzyć ze się na ciebie patrzał .
-No ale teraz ci wierzę .
-To co pijemy jakiegoś szampana za ekscytujący dzień .
-No oczywiście.
Piłyśmy szampana i obgadywałyśmy różne osoby i robiłyśmy głosowanie na dwóch najładniejszych facetów w szkole .Obstawiłysmy ze według nas to Dawid i Maciek .
Maciek chodził do klasy z Dawidem .
-ok wiesz co to ja już pójdę
-no dobra .
_-to do zobaczenia jutro w szkole na zakończeniu
-papa .
-Wiesz co właśnie mi się coś przypomniało .Mogę u ciebie zostawić samochód wiesz nie będę jechała po pijanemu .
-Spoko to przyjadę nim jutro po ciebie
-Dzięki jesteś wielka , papa .
-Miłej nocy
-Nawzajem
Zamówiłam taksówkę po 30 minutach byłam już w domu .
Spojrzałam na zegarek była już 22;30 weszłam do domu dobrze ze rodzice już spali .
Po cichu wczołgałam się do pokoju .przebrałam w piżame i położyłam spać .

-----------------------------------------------



Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hej . jutro wyjeżdżam nad morze . Więc następny rozdział wstawię w niedziele ewentualnie w poniedziałek .

Ps . Dziękuje wszystkim za miłe komentarze oraz odwiedziny . Pozdrawiam . ♥
 

 
Rozdział piąty .
Wpadłam na Dawida i niechcący oblałam go sokiem .
-O mój boże ,bardzo cię przepraszam –powiedziałam .
-Okey , Okey .Nic się nie stało . – odpowiedział .
-Jak to się nic nie stało , ? wylałam ci sok na koszulkę .
- No to co .
-Okey .Spoko to może ci ją wypiorę albo dam pieniądze na czyszczenie .? – zapytałam .
-Nie nie trzeba , naprawdę nic się nie stało –odpowiedział .
-A tak w ogóle to nawet się nie przedstawiłam .Paulina jestem .
-A ja Dawid .odpowiedział .
-Ok to wybieraj albo ci wypiorę tą koszulkę , albo dam pieniądze .
-Ale ja naprawdę nie cche żebyś mi ją prała czy dawała kase .-A nawet mi tak nie mów .Tylko decyduj .
-A może ty zdecydujesz – zapytał .
-No dobra to co powiesz na to abym ci ją wyprała . ?
-Okey może być .
-Tylko wiesz co chyba nie rozbierzesz koszulki w szkole – zażartowałam .
- No nie zabarco – uśmiechnął się .
Boże jak ja lubiłam ten jego słodki uśmiech .
-Więc chyba nie masz innego wyjścia niż jechać ze mną do mojego domu .
- ok to co jedziemy . ?
-Okey .
Ja nie mogę muszę wszystko opowiedzieć Ninie .
Jechaliśmy 15 minut .w domu był tylko Bartek .
-Bartek ? –zawołałam .
- Co się stało .?
-Możesz na chwilę zejść na dół .?
-Okey już schodzę .
-Poznajcie się to jest Dawid .
-Cześć – odrzekł Dawid .
-A to jest mój brat .
-Hej – odrzekł Bartek .
- A po wiesz mi po co miałem zejść na dół . ?
-A no tak czy mógł byś dać Dawidowi swoją koszulkę bo tą muszę mu wyprać .
-No ok .A co zrobiłaś ze musisz ą wyprać .?
-Niechcący wylałam sok .
-Hahaha ty nie zdaro .
-Weź się nie śmiej tylko przynoś tą koszulkę .skarciłam go .
-Ok .OK . już idę. Poczekajcie chwilę .
-Spoko – odrzekł Dawid .
Byłam tak zawstydzona ze myślałam ze zapadnę się pod ziemię .
-Wejdź do pokoju i rozgość się , a ja przyniosę coś do picia .-powiedziałam do Dawida .
-Okey - i znowu się uśmiechnął .
- Co chcesz mam colę i wodę .?- zapytałam .
-Może byś cola – odrzekł
-Okey . –odpowiedziałam .
-Siostra masz tą kosuzlkę .krzyknął Bartek schodzący z góry .
-Ok dzięki .
-Proszę przebierz się i zaraz ci ją wypiorę .
Okey . dzięki . odpowiedział Dawid .
-No dobra to ja ja przyniosę picie a ty się spokojnie przebierz .odrzekłam
-Dobra. –odrzekł .
Lejąc do szkalnek colę nie mogłam się na niego napatrzeć .Boże jakie z niego było ciacho .Nie dziwię się że wszystkim dziewczyną się podoba .
-Już – zapytałam niosąc cole ,
- Tak – odpowiedział .
-Okey .To daj mi ją - poprosiłam .
-Proszę masz . odpowiedział .
Dzięki .Poczekasz chwilę .?
-Tak jasne .
Super. Zaraz wracam . – odpowiedziałam uśmiechając się przy tym ,
Poszłam do pralni,namoczyłam koszulkę i włożyłam do pralki .
Wychodząc z pralni , usłyszałam wchodząca mamę .
-Cześć Mamo .-zawołałam .
-Cześć .Kochanie .A co to za chłopiec siedzi w pokoju .? –zapytała .
-Mamo to jest mój kolega Dawid .
-Dzień dobry .
-Miło mi cię poznac Dawid .Nie chciałbyś coś zjeść właśnie przywiozłam pizze .
-Jeśli mogę to poproszę .
-Dobrze nie ma sprawy , -odrzekła mama .
-A ty Paulina będziesz jadła .?
-Tak Mamo ale za chwilę bo muszę włożyć koszulkę do szuszarki .
-Jaką koszulkę .? – zdziwiła się .
-Póżniej ci powiem ok.
-No dobrze .odrzekła .
Po 10 minutach koszulka była już sucha .
-Dawid proszę masz tutaj swoją czystą koszulkę .
-Dzięki .
- Nie ma za i tak byłąm ci to winna .
-Ok to ja się przebiorę i będę leciał .
- Dobrze . – odrzekłam .
-Ok to do zobaczenia i jeszcze raz dzięki , pizza była przepyszn bardzo dziękuje proszę pani i do widzenia . odpowiedział .
- Do zobaczenia .
- Nie ma za co .Do widzenia .-odrzekła mama
 

 
Rozdział czwarty
Byli to Dawid i jego dziewczyna Weronika .
Oj wygląda na poważną kłótnię pomyślałam .Przez drzwi z Niną słyszałyśmy całą kłótnię .
*Kłótnia Dawida z Weroniką .*
-Weronika zrozum nie chcę już tobą chodzić, poznałem cięi wiem ze masz mnie gdzieś i chodzisz ze mną tylko dlatego że mój tata ma kase i jestem popularny . A ja nie chce takiej dziewczyny .
-Kto ci takich bzdur nagadał . ?
-Myślisz ze taki głupi jestem i się nie skapłem .?
-No dobra jak nie chcesz ze mną chodzić to spadaj .Znajde sobie lepszego od ciebie . żegnaj !
-Pa . odpowiedział .i się rozeszli każdy w inną stronę .
-Nieźle –powiedziałam .
-I to jak . Ostra była .-odpowiedziała .
-No teraz to będą plotki .
-Człowieku cała szkoła się zaraz dowie że zerwali i co najważniejsze że Dawid jest wolny .Już widze jak te laski będą do niego zarywać i go pocieszać . –odpowiedziała .
-No na pewno –odpowiedziałam .
-Ale wiesz co ci powiem .
-Co .? – zdziwiłam się bardzo .
-Masz szansę aby wreszcie do niego zagadać .
-No chyba sobie żartujesz .On mnie chyba nawet nie zna . odpowiedziałam .
-No chyba jednak cię zna .Prawie codziennie na przerwach się na ciebie patrzał .
-A skąd wiesz .?
-No bo widziałam .Ale ty stałaś tyłem .
-Dlaczego mi nie powiedziałaś .?
-Czekałam na odpowiedni moment który właśnie nadszedł . uśmiechnęła się .
-Nie mogę w to uwierzyć .
-No to uwierz kobieto .
-Ale tak nie fajnie zagadać do chłopaka który właśnie zerwał ze swoją dziewnczyną .
-Ok to trochę poczekamy aż się pozbiera .Ale pamiętaj nie podaruje ci tego jak do niego nie zagadasz .Juz tak długo ci się podoba .
- No dobra . –odpowiedziałam .
-Ok , To co idziemy pod klasę .? –zapytała .
-Jasne – odpowiedziałam .
Idąc na lekcje nadal nie mogłam uwierzyć że Dawid się na mnie patrzał .
Ale oczywiście nie miałam żadnych szans aby do niego zagadać bo bym została wyśmiana przez dziewczyny które go teraz pocieszają , więc sobie poczekam , przestając się nad sobą użalać weszłam do klasy na lekcje .
Dzisiaj miałam 7 lekcji .Nim się obejrzałam była już ostatnia lekcja Matematyka jak zwykle szybko minęła .Ale niestety pani dużo zadawała . .
Wychodząc z kalsy niestety bez mojej przyjaciółki bo byliśmy podzieleni na matematyce i Nina była drugiej grupie .
Zachciało mi się pić więc wyciągnęłam sok pomarańczowy i nie patrząc przed siebie wpadłam …
 

 
Rozdział trzeci
Przypomniało mi się że jutro Bartek ma urodziny więc musze mu kupić prezent
-Nina, właśnie wiesz co zapomniałam jednej rzeczy , a właściwie prezentu-powiedziałam .
-Jakiego prezenty ? Przecież ja nie mam urodzin . – zdziwiła się.
-Nie dla ciebie głuptasie , przecież wiem kiedy masz urodziny . To Bartek ma jutro urodziny –odpowiedziałam
-Aha .Okey . A co chcesz mu kupić . ? – zapytała .
-Wiesz co myślałam o nowej deskorolce bo pamiętam jak marudził za ta co ma mu się popsuła –odpowiedziałam .
-Okey to kupujemy deske- uśmiechnęła się Nina .
-Mam nadzieje że będzie zadowolony-odpowiedziałam .
Po tym jak kupiłyśmy prezent pojechałyśmy do odmu .Postanowiłam wejść do domu oczywiście dyskretnie tak żeby mój brat nie zobaczył swojego prezentu .Ale gdy chciałam otworzyć drzwi były zamknięte na szczęście miałam klucze .Gdy weszłam do środka w kuchni była karteczka
„Kochanie pojechałam na zakupy z Bartkiem i Tatą będziemy wieczorem
Całuje Mama .
-No dobra – powiedziałam sama do siebie .Będąc w domuy przez ten czas zapakowałam deskorolke w ozdobny papier .Gdy już skończyłam weszłam na laptopa na czacie była Nina . O mój boże przez te całe zakupy zapomniałam jej powiedzieć o wyjeździe do Hiszpanii .Ok teraz zaraz do niej napisze .
*Rozmowa z Niną na czacie .*
Paulina .♥
Hej Nina ,zapomniałam ci o czymś powiedzieć .
Nina . >3
O czym .?
Paulina .♥
Że jedziemy na 2 tygodniowe wakacje do Hiszpanii .!
Nina . >3
Serio ? ! Nie wierze .
Paulina . ♥
Naprawdę mój tata nam wykupił bilety .
Nina . > 3
Ale czad .Podziękuj swojemu tacie odemnie .
Paulina .♥
Okey spoko .Wiesz co ja muszę kończyć do jutra w szkole Papa ; *
Nina . >3
Papa ;* do jutra ; d
Wyłączając laptopa usłyszałam wchodzącą rodzinkę. Zeszłam na dół .
- Cześć siostra – powiedział Bartek
- Cześć – odpowiedziałam
- Tato .? –zawołałam .
-Tak . Córeczko .? – zapytał
-Nina kazała podziękować za bilety .
- Nie ma za co .-odpowiedział tata .
Wiecie co wy rozpakujcie zakupy a ja pójde wykompie i zapakuje do szkoły Dobranoc .
-Dobranoc – odpowiedzieli chórem .
Weszłam do pokoju napuściłam wody do wanny .Po cieplutkiej kąpieli spakowałam książki na jutro do szkoły do torby i położyłam się do łóżka .
O godzinie 7; 00 obudził mnie mój budzik.Wstałam wzięłam prezent dla Bartka znając tego śpiocha jeszcze spał. Otworzyłam drzwi i
-Wszystkiego Najlpeszego –wykrzyknełam
-C o mnie budzisz .? zapytał zaspany
-Chciałam ci zrobić niespodzankę .
-Aha to spopko . Dzięki za prezent .
-Nie ma za co . odpowiedziałam .
Ponieważ , jeszcze byłam w piżamie poszłam się ubrać . Ubrana zeszłam na dół na śniadanie wzięłam kanapkę naszykowaną przez mamę do torby .
Wsiadłam do samochodu i pojechałam . Jak zwykle Nina już na mnie czekała pod szkołą .
-Cześć – zawołałam .
- No hej – odpowiedziała
-Pójdziesz ze mną do toalety musze poprawić makijaż . ? – zapytała .
- No jasne . – odpowiedziałam .
Gdy Nina poprawiała makijaż usłyszałyśmy jak pod drzwiami kłócą się dwie osoby patrząc przez wizjer zobaczyłam ze byli to …
 

 
Rozdział drugi .
Na biurku leżały dwa bilety , wzięłam bilet do okazało się ze to bilety na 2 tygodniowe wakacje do Hiszpanii .
Ucieszyłam się . Tylko zastanawiało mnie czemu dwa .?
Może Bartek ze mną jedzie . Słysząć głos mamy z dołu wołającej na obiad zeszłam na dół .
- Mamo wiedziałaś o tych biletach – zapytałam .
-Cooo . ? Jakich biletach ? – zdziwiła się mama .
- Na biurku były dwa bilety na 2 tygodnie do Hiszpanii . – oznajmiłam .
-Aha to chyba super prawda .? zapytała .
- No tak bardzo się cieszę- odpowiedziałam .
-Dobrze już jedz . powiedziała mama .
-Wiesz co , myśle ze te bilety są od taty .powiedziałam .
-No to zadzwoń do niego i się zapytaj – powiedziała mama .
Po pysznym obiedzie zadzwoniłam do taty .
*rozmowa telefoniczna z tatą .*
- Hej . córeczko co się stało .?
_ Nie nic się nie stało . Tylko chciałam zapytać czy to od ciebie są te dwa bilety na lot do Hiszpanii i dla kogo drugi bilet .?
-tak odemnie są te bilety , chciałem wam zrobić niespodziankę na wakacje .A drugi bilet jest dla Niny ,
- O super bardzo się ciesze . Dziękuje .
- Nie ma za co . Trzymaj się kończę pa .
- Pa . Tato .
Po rozmowie z tatą, bardzo się ucieszyłam że pojade na wakacje z moją najlepszą przyajciółką .Weszłam na laptopa zobaczyć kto jest jest na czacie , był dostępny Dawid najładniejszy chłopak chłopak w szkole .
Wszystkie dziewczyny się w nim kochały ,oczywiście nie zaprzecze ze mi też się strasznie podoba .Ale niestety ma dziewczynę .
Dawid był wysokim brunetem o zielonych oczach . Dobra nie będę się rozmyślała bo jeszcze się spóźnię na moje zakupowe szaleństwo z lodami .Była godzina 15 , więc zaczęłam się powoli szykować .Oczywiście nie wiedziałam w co się ubrać , więc przegrzebałam całą moją garderobę i wreszcie znalazłam coś odpowiedniego była to szara bluza z napisami i czerwone spodnie . Gdy się już naszykowałam moja przyjaciółka czekała na mnie w samochodzie .Zeszłam szybko na dół biorąc po drodze torbę i żegnając się z mamą która rozmawiała przez telefon .
- Cześć – powiedziałam do Niny .
-Hej ! i co gotowa na zakupy .? – zapytała .
-No oczywiście jeszcze się pytasz ! . – zażartowałam .
Droga do galeri zajęła nam 30 min bo jak zwykle były korki .
Po galerii chodziłyśmy chyba ze 3 godziny .Ale warto było bo lody były przepyszne ! I właśnie mi się przypomniało ….
 

 
Bohaterowie


Paulina - ma 19 lat , jest nie nieśmiała , jej tata ma własną firmę . Ma 17 letniego brata . Jest córką Żanety i Tomka .

Nina - najlepsza przyjaciółka Pauliny , też ma 19 lat , interesuje się modą .

Bartek - Brat Pauliny , ma 17 lat .

Dawid - najładniejszy i najpopularniejszy chłopak w szkole jest w wieku Pauliny i Niny .



_________________________________________________
Resztę bohaterów będę dodawać pod rozdziałami . tutaj są główni bohaterowie .
 

 
Od wczoraj zaczęłam pisać opowiadanie i postanowiłam je zamieścić na bloga jeśli wam się spodoba to napiszcie jakiś komentarz a jeśli nie też napiszcie za złą krytykę nie obrażę się bo każdy ma swoje zdanie .



Rozdział pierwszy .

Nina i Paulina są w szkole ,
-Słuchaj Nina co będziesz robić dzisiaj w popołudniu po szkole .? - zapytała Paulina .
-Jeszczce nie wiem a co .? - odpowiedziała Nina .
-Bo myślałam że może wybierzemy sie na jakies zakupy i lody .?
- Brzmi świetnie , super pomysł - odpowiedziała zachwycona pomysłem Pauliny Nina .
-OK , to super .To o której godzinie .? zapytała Nina .
-Może byc o 16 . ? - zapytała Paulina
- Tak . - odpowiedziała Nina .
-Ok to szykuj się na zakupowe szaleństwo - zażartowała Paulina .
-Dobra juz chodź bo się spóźnimy na lekcje . poinformowała ją Nina .
-Okey , Okey nie denerwuj się. - opowiedziała Paulina
Dziewczyny szły na lekcje .BYła to ich ostatnia lekcja . Była nią historia , uczył ja pan Rogowski , wszysycy nazywali go "rożek " .Oczywiście pan się spóźnił . Na histori siedziałam z Niną i pisałyśmy ze sobą śmieszne karteczki . Zazwyczaj jesteśmy grzeczne na lekcjach ale że ju za kilka dni są wakakcje postanowiałyśmy troche poszaleć .
Kiedy zadzownił dzwonek wszyscy wyszli z kalsy i poszli do szafek .
-Ej , możesz mnie podwieść do domu bo zapomniałam mojej karty do autobusu .? -zapytałam Ninę.
-Jasne nie ma sprawy - odpowiedziała przyjaciółka .
Nina jak zwykle musiała poprawic swój makijaż przed odjazdem ze szkoły .
Och ta moja modnisa westchnełam .
Dorga do mojego domu zajeła nam 15 min .
-Narazie -powiedziałam
- Do zobaczenia na zakupach - odpowiedziała .
Weszłam do domu , położylam torbę ze szkoły na ziemi . W kuchni jak zwykle mama gotowała obiad .Mmmm. dzisiaj na obiad spagheti pychota !
-Cześć Mamo - zawołałam
-Hej , kochanie . Zaraz będzie obiad - poinformowała mnie mama .
- Okey - odpowiedziałam .
- Córeczko w pokoju masz niespodziankęna biurku . powiedziała .
- Dobrze .To ja idę zobaczyć .
Weszłam po schodach do mojego pokoju na biurku leżały .....


Mam już napisany drugi rozdział ale na razie jeden umieszczę jak wam się spodoba to wstawię następny .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›